Portal Hondy Varadero 125

Pełna wersja: UWAGA MINA!!!
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
jak w temacie omijac z daleka
<!-- m --><a class="postlink" href="http://otomoto.pl/oferta/honda-varadero-125-kat-b-2013-rok-ID6yC22F.html">http://otomoto.pl/oferta/honda-varadero ... yC22F.html</a><!-- m -->
Dziwnie wygląda ten motocykl .
Czemu mina?, "wyturlany" z lekka, ale sprzedawca się z tym nie kryje, a cena też niższa niż normalnie polifty
Nie pisze o szlifie,stan ogólny jest agonalny.mialem go w warsztacie i moto nadaje się tylko na części i to tez niektóre.nie będę się rozpisywal o usterkach.odmówiłem panu naprawy po kosztach co by nie wsadzić nikogo na minę
Nie rozumiem tego dlaczego pomimo że jesteśmy w UE można dalej u nas kręcić liczniki i składać coś z niczego albo sprzedawać złom.
Miałeś go na warsztacie, więc na pewno wiesz coś więcej. Wizualnie nie wygląda dobrze, co gościu pokazuje. Ale, żeby to była mina to się nie zgodzę. Gdyby facet ją odpicował po kosztach jak pisałeś, wtedy tak.
Sam kupiłem "rozbitka" wyglądał podobnie, plastiki połamane, stelaż pod plastiki pogięty, trochę przytarty przez asfalt, ale mechanicznie sprawny i rama prosta.
Doprowadzenie egzemplarza w podobnym stanie do obecnego wyglądu kosztowało mnie 6500 zł, ale wymieniałem wszytko co było uszkodzone, nie bawiłem się klejenie czy prostowanie, dodatkowo w cenie były bajery jak kanapa akcesoryjna, tłumik dominator, stopka centralna, grzane manetki. W tej cenie jest serwis motocyklowy w profesjonalnym zakładzie 1600 zł.
Naprawdę uważacie, że 8700 zł za taki motoykl to nie jest mina? Nic dziwnego, że Varaderki tak trzymają cene ....
Tym bardziej, że Michał napisał:

michalwnuk4 napisał(a):Nie pisze o szlifie,stan ogólny jest agonalny.mialem go w warsztacie i moto nadaje się tylko na części i to tez niektóre

Czyli ja odbieram to tak, że pewnie skrzynia biegów zajechana, chłodnica cieknie, a zębatkami można ciąć drewno.

Zamiast być wdzięcznym człowiekowi, że jest primo uczciwy ponad własny interes, secundo, że ostrzega na forum to jeszcze takie posty.... :roll:
Oczywiście wolny kraj więc można sobie kupić co się chce.
Tak to niestety bywa przy kupowaniu używanego, ...ja dzisiaj przejechałem się licząc w te i nazad ponad 200 km aby obejrzeć pickupa w stanie igła... droższego od innych ofert z tego modelu i podobnych roczników o połowę wartości auta, igła była: rdzewiejąca, poobijana, walona z przodu i z tyłu, powgniatana tu i ówdzie, miała akwarium w reflektorze, pękniętą szybę, kupę dziwnych poucinanych kabli przy akumulatorze i uje...y pręt który podtrzymuje otwartą maskę; ale mi to chyba Ojciec przynosi pecha jak z nim jadę kupić coś co jeździ, jak kupowałem Devilkę to trafiłem na takiego "ulepa" że wywalone ograniczniki przy kierownicy to był najmniejszy feler... a też stan był bardzo dobry wręcz wzorowy.
Tak czy siak Michale, dzięki za ostrzeżenie Wink