Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Filterek / sitko paliwa w baku
#1
Wziąłem się za płukanie zbiornika i przy okazji zdemontowałem filterek paliwa, który był dość mocno zabrudzony. Przy okazji wyszło, że jest on trochę zdeformowany, co powoduje nie pełną jego funkcjonalność. Z tego co się dowiedziałem jest on niewymienny, nie mogę go również nigdzie "ustrzelić"  dlatego mam pytanie, czy ktoś ma namiar na nowy ?


Tak on wygląda

[Obrazek: 9d3c62d19f09.jpg]
Odpowiedz
#2
Z tego co widzę to jest dostępny na 

http://honda.sklep.pl

Jak dla mnie to drogo. Ja u siebie wstawiłem zewnętrzny, uniwersalny i za cenę oryginału mam zapas na parę lat.
Odpowiedz
#3
Dziękuję Maniek. W pełni podzielam Twoją opinię i poszedłem w podobne rozwiązanie. Wywalam całkowicie fabryczny kranik, zamówiłem u tokarza kruciec, na który pójdzie wężyk paliwowy, następnie filtr i zaworek. Tak sobie myślę, że jest to nie tylko ekonomiczne (zobaczymy jeszcze ile tokarz skasuje Smile ), ale i bardziej praktyczne rozwiązanie, jedynie trzeba dobrze obliczać ilość paliwa. Ten fabryczny filterek jest trochę lipny, mało kto do niego zagląda, a i wiele osób nawet nie wie, że w ogóle on tam jest. Poza tym, dostęp jest czasochłonny, a lata robią swoje i czyszczenie może nie wystarczyć. Co zaś tyczy się samego kranika, to rozebrałem go w drobny mak, są tam dwa oringi połączone ze sobą i nakryte blaszką. Można się bawić z przegwintowaniem nitów, ale to do mnie nie przemawia, krótko mówiąc Honda nastawiła się na zysk.
Odpowiedz
#4
Ale nie musisz nic zmieniać.
Wywal filterek załóż kranik bez niego i na przewodzie za nim wytnij zainstaluj zwykły najmniejszy jaki znajdziesz. 
I tyle po co kombinacje z ślusarzem.
Odpowiedz
#5
Rozumiem co maż na myśli, bo był już wcześniej dołożony zewnętrzny filter, ale go wyjąłem, bo z tego co się dowiedziałem w serwisie Hondy dwa filtry ograniczają przepustowość/ciśnienie, które ma jednak znaczenie. Zapewne powrócił bym do poprzedniej wersji wyciągając jedynie ten w baku, co wydaje się być logicznym, ale niestety doszedł problem z cieknącym kranikiem, więc poszedłem w rozszerzoną opcję. Wszystko prócz czasu już mam, tokarz niestety pociągnął sobie słono, ale przewiduję, że ta opcja będzie dożywotnia i spisze się należycie. Gdyby nie był to motorek z przeznaczeniem jedynie do nauki jazdy dla Wnuka pokusił bym się o założenie czujnika paliwa, temat banalnie prosty, ale w tym układzie nieopłacalny.
Odpowiedz
#6
Z tego co wiem, to jest to zawór podciśnieniowy. Otwiera się dopiero po uzyskaniu niewielkiego podciśnienia, a filtr nie ogranicza przepustowości (chyba, że jest kompletnie zasyfiony).
Odpowiedz
#7
Nie prościej kupić drugi?
Używkę można kupić za około 50 PLN
Nowy za 200 PLN i masz oryginał.
https://allegro.pl/oferta/honda-varadero...6176574153

Z ciekawości, dużo Cię wyniesie ta przeróbka?
Odpowiedz
#8
Chiniec, nie jest tak jak piszesz. Gdyby kranik był podciśnieniowy nie było by opcji zamknięcia OFF, a to można już stwierdzić nie rozbierając kranika. Idąc jednak głębiej, w kraniku są dwa kanały zasilające paliwem, które pojedynczo w zależności od pozycji zamyka kulka na jednym z dwóch oringów. Natomiast pozycja OFF blokuje oba przepływy jednocześnie. Jeżeli chodzi o filterek w baku, tu również nie jest do końca tak jak piszesz. Cały filterek wchodzi w górną część kranika obsługując zarówno opcję otwarcia, jak i rezerwy. Filterek jest tak, jakby podzielony, górna jego część odpowiada za zaciąganie paliwa w pozycji otwartej i rezerwy, natomiast dolna ciągnie rezerwę i teraz w przypadku zniekształcenia filterka (skręcenia) przepływ staje się mniejszy, a nawet uniemożliwiający przepływ. Do tego również warto wspomnieć o czasie jaki ma wpływ na konstrukcję filterka, materiał robi się delikatnie mówiąc szmaciany, a to bez wątpienia ma wpływ na zasilanie paliwem, w takim samym stopniu jak jego uszkodzenie skutkujące przedostawaniem się zanieczyszczeń do gaźników. Nie ma co za dużo się rozpisywać, zagadnienie cieknącego kranika ktoś już tu, albo na FB opisywał.

Buczek, trochę bez sensu jest brać używkę, która nie wiadomo w jakim jest stanie i przerabiać zagadnienie ponownie. Oczywiście wzięcie nowego jest jakąś opcją, ale oryginalne rozwiązanie ma jednak trochę minusów. Decydując się na takie rozwiązanie mogłem "zaszaleć" i zrobić tak, jak będzie wygodniej, a mianowicie, umiejscowienie kranika jest wygodne, automatycznie kikut pokrętła odpadł, dołożony filterek umożliwia dobry i szybki do niego dostęp, przy demontażu baku nie trzeba się gimnastykować, jedna złączka w dobrym miejscu załatwia wszystko. Będę jeszcze chciał na trójnik do gaźników założyć przeźroczysty przewód do kontroli zasilania, idealnie wplecie się koło złączki którą zrobiłem do wężyka podciśnienia, który jest wykorzystywany do synchronizacji gaźników. Jeżeli chodzi o cenę, to myślę, że nie będzie to adekwatne z Polskim realiami, płaciłem w euro i załatwiałem wszystko na szybko, więc w PL powinno wyjść taki zabieg sporo taniej. W sumie za wszystko wyszło mnie 54 euro, z czego 40 pochłonął tokarz.
Odpowiedz
#9
Co do kranika podciśnieniowego to akurat jestem pewien tego co piszę. Możesz to sprawdzić w bardzo łatwy sposób - jeśli odepniesz wężyk od gaźnika, to jeśli masz sprawny kranik to nie poleje się paliwo.
Mam to przetestowane u siebie kiedy namęczyłem się aby spuścić pełen bak paliwa.
Odpowiedz
#10
Kranik nie jest podciśnieniowy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości