Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
stopki na olx
#31
Nie miej skrupułów. Kiedyś kupiłem pierścionek z diamentem na allegro. Diament był rzeczywiście duży i prawdziwy jednak jego czystość mocno odbiegała od deklarowanej przez sprzedawcę. Zwodził, kręcił, nie odpowiadał na maile itp. Dopiero telefon do jego żony (udało mi się wygooglać) i postraszenie UKSem pomogło.
Odpowiedz
#32
Witam, przepraszam ze dopiero teraz odczytuje i odpisuje, ale nie miałem dostępu. Nie rozumiem w czym tkwi problem. Stawianie motocykla przeze mnie mając 65kg nie mam problemu, stawiam nogę na nozke lekko ciągne za bagażnik i motocykl postawiony, sam ja użytkuje od kwietnia chwile PP zakupie varadero i do dnia dzisiejszego nie mam żadnego problemu zero wygiec nawet gdy na niego usiade kiedy stoi, proszę o napisanie wszystkich poprawek jakie mogę wprowadzić. Dodam również ze każdą z nich montuje i stawiam na niej motocykl przed przystąpieniem do malowania
Odpowiedz
#33
Gogol, problem został w mojej opinii opisany wystarczająco. Nie pisz proszę w stylu informatyka - "u mnie działa". Profesjonalne zachowanie sprzedawcy wygląda następująco: problem? Proszę spakować i odesłać do mnie. Sprawdzimy co się stało. Jeśli stopka będzie wymagała naprawy/poprawy wykonamy ją bez dodatkowych kosztów. Jeśli okaże się, że naprawa nie jest możliwa, wyślemy nową bez wad lub zwrócimy pieniądze.
Jeśli nie stać Cię na taki serwis, to może nie warto brać się za handel.

Wybacz mój ostry ton, ale cała ta sprawa bardzo mi się nie podoba.
Odpowiedz
#34
GoGoL napisał(a):Witam, przepraszam ze dopiero teraz odczytuje i odpisuje, ale nie miałem dostępu. Nie rozumiem w czym tkwi problem. Stawianie motocykla przeze mnie mając 65kg nie mam problemu, stawiam nogę na nozke lekko ciągne za bagażnik i motocykl postawiony, sam ja użytkuje od kwietnia chwile PP zakupie varadero i do dnia dzisiejszego nie mam żadnego problemu zero wygiec nawet gdy na niego usiade kiedy stoi, proszę o napisanie wszystkich poprawek jakie mogę wprowadzić. Dodam również ze każdą z nich montuje i stawiam na niej motocykl przed przystąpieniem do malowania
Cześć,
przerobiłem w weekend stopkę od Ciebie i teraz jest sporo lepiej. głównym felerem twoich stopek jest za słabe wzmocnienie dźwigni. Przy Twoich 65 kg może faktycznie nie jesteś w stanie jej skręcić naciskiem, ale przy moich 110 hmm... założę osobny temat w dziale technicznym i wszystko opiszę. Wink
Pozdrawiam
Varadero 125 ==> NT700V Deauville
Odpowiedz
#35
Dzwoniłem do tego kolegi Gogola w sprawie mojej stopki i sytuacja wygląda następująco:

Najpierw dzwonię w ciągu dnia, ale nie odbiera, lecz po chwili dostaję smsa, że po godz. 16 on do mnie oddzwoni, bo w tej chwili nie może rozmawiać. Ok, miło z jego strony, wszystko rozumiem. Popołudniu od oddzwonił i wyjaśniłem jemu w czym rzecz, co jest nie tak u mnie z tą stopką itp. itd. No i tak jak już wcześniej napisał tutaj na forum językiem informatyka: u mnie wszystko jest ok, każda stopka u niego na motocyklu była sprawdzana pod każdym kątem i wszystko było w porządku. Według niego nie ma najmniejszego problemu z postawieniem moto na tę stopkę, że wystarczy tylko minimalnie podnieść za tył i motorek sam wskakuje. Aż nie chce mi się wierzyć. Ale ok. Niech mu będzie. Po około piętnastu minutach tej jałowej dyskusji chłopak chyba nie wytrzymał i oddał telefon swojemu ojcu, i zaś wszystko od samego początku musiałem tłumaczyć, aż rzygać mi się od tego chciało, bo już miałem dosyć. Ale jak już się naprodukowałem, co oczywiście dało mi do zrozumienia, że to jest wręcz niemożliwe, że jakim cudem wygiąłem dźwignię, że nie można postawić moto na stopce i że poprzeczna rurka uderza przy złożonej stopce o rury kolektorowe, że w takim układzie coś z moim sprzętem jest nie tak, bo skoro u nich wszystko jest dobrze, to dlaczego miało być inaczej u mnie? Wobec powyższego powiedziałem jasno: dlaczego więc są tak duże różnice w porównaniu tej waszej stopki względem oryginału? Powiedziałem dokładnie w czym się jedna od drugiej różni, co jest nie tak, i dlaczego oryginał mogę z palcem w nosie podnieść, a na ich stopce we dwie osoby się trzeba mordować? Usłyszałem więc taką odpowiedź, że nie mogę porównywać przecież oryginału do zamiennika. No kuźwa, wybaczcie, ale skoro się ktoś za coś takiego zabiera, to przecież robota powinna być przeprowadzona rzetelnie i tak samo jak oryginał. Dziwne było przecież to, że na tyle sprzedanych u nich stopek tylko ja mam z nią problem. To tłumaczę po raz kolejny, że może akurat coś z moim egzemplarzem było nie tak, może jakiś wadliwy, coś zostało w konstrukcji zepsute? Nie, nie możliwe, absolutnie. Czyli wracamy do punktu wyjścia. Po jakimś czasie dowiaduję się, że jeden z moich problemów opisanych, że stopka uderza swoją poprzeczką o rurę kolektora, to ten problem niby został już wyeliminowany poprzez spłaszczenie właśnie tej poprzeczki. No łał, fajnie, tylko dziwne, że dlaczego skoro u niego wszystko jest tak pięknie, cacy i w ogóle, to po co to robił? No tak sam z siebie na pewno nie... A co najlepsze, że jak się okazało, tych stopek on sam nie robi tylko jakiś tam jego znajomy. To więc po raz kolejny próbuję wytłumaczyć, że może to coś ten znajomy spieprzył w konstrukcji, że jest nie tak? -Nie, nie, to niemożliwe, bo każda stopka przed malowaniem jest zakładana na moto i sprawdzane. - standardowa litania. Podczas tej całej rozmowy powoli się gotowałem, ale trzymałem nerwy na wodzy. To dlaczego niby po tych dwóch, trzech miesiącach dopiero zgłaszam problem, a nie od razu? To więc tłumaczę, że może robiłem coś źle, że może nie miałem jeszcze takiej wprawy w stawianiu motocykla na stopkę, a poza tym zima przyszła, mrozy i nie chciało już mi się bawić z tym w zimnym garażu, więc wróciłem do tematu jak tylko się zrobiło cieplej. W końcu po moich ostrzejszych słowach powiedziałem jasno: to co mam w końcu z nią zrobić, na złom sprzedać, skoro nie nadaje się ona do dalszego użytkowania? Odpowiedział, że w ostateczności mógłby ją ode mnie odkupić, ale z drugiej strony była ona używana, tak? No jak najbardziej, odpowiedziałem, a co za tym idzie i ta dźwignia też została wygięta. Tak więc, towar uszkodzony - powiedział. Jeszcze mi zaczął wypominać, że pewnie lakier z niej może popękał czy coś podobnego. No tak, przyznałem rację. Bo jak sobie to pan wyobraża, że po założeniu i po pierwszym nawet postawieniu wszystko będzie lśniło nowością? Absurdalne, moim zdaniem! Ale w końcu stanęło na tym, że miałem tę stopkę jemu przysłać, on ją zobaczy i ode mnie odkupi za jakąś tam kwotę (sic!). No, to już coś - myślę. Ale kazał za jakieś dwie godziny jeszcze raz zadzwonić, to umówimy się pod jaki adres mam to odesłać (bo w końcu skąd mogę wiedzieć i pamiętać adres, jak zostało mi to przysłane powiedzmy 3 miesiące temu?). Coś mi tu już zaczęło się nie podobać, bo co, adresu swojego nie zna, czemu mi tego od razu nie powiedział? Ale ok. Po dwóch godzinach próbuję zadzwonić i nic - nie odbiera telefonu. Po jakimś czasie ponawiam telefon - również nie odbiera. Tak więc napisałem smsa, że umówiliśmy się na to, że ja przyślę stopkę, tylko proszę o adres, na jaki mam ją odesłać. Cisza, nie odpisał nic. Dzisiaj dzwonię raz - nie odbiera. Po jakimś czasie próbuję raz jeszcze - to samo. Więc dałem sobie spokój - ja nie będę z siebie idioty robić. Trudno - będę w plecy te 230 zł, ale nie będę się zniżać do ich poziomu, że jeszcze może zrobią mi wielką łaskę, że przyjmą ją ode mnie, jak to byłby ich zasrany obowiązek, że skoro coś się robi, to robi się porządnie i o klienta się dba, a nie ma się go teraz głęboko w dupie i martw się sam. Byłbym świnią to zgłosiłbym sprawę na policję jako niezgodność towaru z umową, a także do urzędu skarbowego za prowadzenie działalności bez wystawienia żadnego dowodu zakupu. Ale taki nie będę. Niech sobie dalej robią to gówno i szukają jeleni, ja stanowczo odradzam, nie polecam i proszę uważać na tego osobnika, wręcz nawet jakieś ostrzeżenie wobec niego wystosować.

Przepraszam za tak długi post, ale chciałem dokładnie opisać całe to zdarzenie, napisałem wszystko tak, jak to miało miejsce, nic nie zmyśliłem, żeby nie było, że zaraz będzie mi tu zarzucał jakąś nieprawdę.
Odpowiedz
#36
No dobra, koniec żartów. Seebst, masz prawo do naprawy stopki, wymiany na nową lub zwrotu kasy (100%). Jeśli kolega GoGol się z tym nie zgadza, to należy złożyć oficjalną pisemną skargę z DW do rzecznika praw konsumenta. Mam nadzieję, że masz paragon lub fakturę. Nie masz? Nie dostałeś? GoGol (lub jego tata) nie wystawił? A może nie prowadzą działalności gospodarczej lub działalność bez pokrycia w PKD? No to mają problem.
Seebst, nie odpuszczaj na milimetr. Z tego co piszesz masz do czynienia z gównażerią, której trzeba po prostu wymierzyć klapsa. Masz na pewno gdzieś dane gościa (przelew? wiadomości OLX?) - przygotuj sobie pismo do Urzędu Kontroli Skarbowej. Niech sprawdzą czy tam jest wszystko w porządku. Mam kolegę w UKS. Ludzie, którzy tam pracują są jak psy gończe - jak poczują krew to nie zatrzymasz.
A kolega Gogol nie dostanie bana tylko dlatego, żeby miał szanse na złożenie ostatecznych wyjaśnień. Jeśli sprawa nie zakończy się do marca br. GoGol nas pewnie opuści, a w odpowiednim dziale pojawią się odpowiednie referencje dla jego produktów i sposobu załatwiania spraw z klientami.
Jeśli jest jakiś użytkownik forum, który może na PW wspomóc pamięć seebsta i sprawi, że dane adresowe GoGola mu się przypomną, będę wdzięczny.
Nie mam podstaw, żeby nie dawać wiary w to co pisze Seebst, mam natomiast podstawy, żeby nie darzyć zaufaniem GoGola.
Proszę o wypowiedzenie się w temacie pozostałych modów.
Odpowiedz
#37
No niestety, danych adresowych nie pamiętam. Wiem tylko tyle, że to był Gdańsk. A kupowałem ją w taki sposób, że z ogłoszenia na olx zadzwoniłem, wypytałem o szczegóły i paczka przyszła do mnie za pobraniem. Nie pisałem wówczas żadnych wiadomości na olx, tylko wszystko przez telefon. I ku zdziwieniu, rozmowa wówczas była bardzo miła i kulturalna, paczka błyskawicznie do mnie dotarła, wtedy byłem bardzo zadowolony z całej tej realizacji. N no i owszem, żadnego paragonu ani faktury w środku nie było. Po jakimś czasie karton wyrzuciłem, a nalepkę z danymi adresowymi moimi i jego zniszczyłem. No i to był mój błąd, tylko skąd człowiek mógł wtedy wiedzieć, że będą z tym teraz takie problemy? A jeżeli chodzi o potwierdzenie moich słów w sprawie jakości wykonania tej stopki, to kolega PeterP, który też pisał, że od tej samej osoby kupił stopkę co ja również miał z nią problemy - pisał, że też jemu ta dźwignia się wygięła i też był problem z postawieniem moto na stopkę. Tylko że on tę stopkę sobie przerobił, co też opisał to wszystko na forum i również stwierdził dokładnie, co w niej zostało błędnie wykonane. On od niego kupował, to może i ma też dane adresowe?
Odpowiedz
#38
Smutna to sprawa, na forum gdzie powinno być przede wszystkim koleżeńskość i zaufanie, takie rzeczy nie powinny się zdarzać. Nie chodzi mi o to, że stopka była zrobiona gorzej niż oryginał, w końcu każdy ma świadomość, że oryginał to nie jest i pewnie jakością będzie odstawać, ale o brak jakiejkolwiek mediacji z kupującymi ze strony Gogola i uznania swoich błędów. Gogol sam sobie tym strzela w kolano, bo na pewno poprzez forum nikt tego już więcej nie kupi. Co do konsekwencji dalej idących niech decydują poszkodowani i ewentualnie między sobą ustalają.
Ze strony forum uważam, że trzeba przykleić temat ostrzegający przed nabyciem takiej stopki no i ban oczywiście, ale dajmy mu jeszcze z tydzień niech sobie przemyśli.
Wierzę, ze chłopak chciał dobrze, zawsze popieram taką inicjatywę, ale gdzieś się potem zagubił. Tak to już jest przy takich usługach, że nie zawsze wszystko idzie jak z płatka, czasem zdarza się jakaś reklamacja i żeby zachować klientów na przyszłość trzeba ponieść tego koszt.
BMW R850R
Odpowiedz
#39
Mi już nie chodzi o te pieniądze, bo z tym się pogodziłem, że kupując drugą stopkę, oryginalną już, tej kasy nie odzyskam w żaden sposób i będę na tym stratny. Bardziej chodziło mi o ustosunkowanie się do moich uwag i ewentualnie uzyskanie odpowiedzi, co w związku z tym możemy zrobić, jak temu zaradzić, ewentualnie na jakiś kompromis możemy pójść. Tylko oczekiwałem tego z jego strony, żeby taka odpowiedź padła z jego ust, a nie z moich po bardzo długich, że tak bym to ujął, negocjacjach. W żaden sposób ani syn, ani ojciec do błędów się nie przyznali, nie została podjęta w żaden sposób choćby najmniejsza inicjatywa załatwienia tej sprawy.
-Co pan ode mnie w takim razie oczekuje - powiedział jego ojciec. Więc mówię, że wysłał bym do pana tę stopkę, wy byście sami ocenili co jest nie tak, czy potwierdza się to, jakie problemy ja zgłaszam.
-Ale ja nie mam obowiązku przyjmować pańskiej stopki - odpowiedział
No i sobie zdałem sprawę, że i tak podczas tej rozmowy nie wygram, a nie będę się przez telefon awanturować i robić z siebie wsi.
Może i moja, albo nie moja wina, że problem dopiero po trzech miesiącach zgłaszam, ale z drugiej jednak strony, co to ma do rzeczy? Zostało mi podczas tej rozmowy porównane zakup używanego samochodu, że dzisiaj go od niego kupuję, a po trzech miesiącach jazdy dochodzę do wniosku, że tam mi coś w nim nie odpowiada i chcę go zwrócić. No ale nie porównujmy kupna auta do zakupu stopki, która jest zrobiona w całości z jednego materiału, gdzie w teorii nie powinno nic się stać, gdyby konstrukcyjnie było wszystko dobrze. Gość, jakby chciał, mógłby do mnie napisać, zadzwonić, bo mój nr telefonu już zna, tym bardziej, że napisałem jemu sms, że proszę o dane adresowe celem odesłania stopki. Ale zapisał sobie pewnie mój numer jako kontakt do unikania jakiekolwiek rozmowy. A mógłbym przecież z innego numeru zadzwonić, to by pewnie odebrał, tylko ja się w ciuciu babkę bawić nie mam ochoty. To jest po prostu dziecinada. Chłopak jeszcze nie dorósł prowadzenia interesów, a skoro on się tym zajmuje, to niech nie angażuje w swoje interesy osób trzecich.
Zastanawia mnie taka rzecz, dlaczego podczas swoich pierwszych ogłoszeń zamieszczonych na tym forum usunął z nich swoją treść? Czyżby już wtedy miał coś do ukrycia?
Odpowiedz
#40
Niestety ja również wywaliłem opakowanie z danymi sprzedawcy, wiec tutaj nie pomogę. Przykre jest bardzo zachowanie naszego forumowego kolegi, zwłaszcza że całe rozwiązanie, co jest nie tak, i jak to naprawić, dostał ode mnie dosłownie jak na tacy, a tak na marginesie to w tych stopkach teraz faktycznie wykonawca ściska odrobinę górną poprzeczkę i nie uderza ona w kolektor, tak przynajmniej było w mojej.
Pozdrawiam
Varadero 125 ==> NT700V Deauville
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości